Ta runda cyklu to prawdziwy szczyt "powieści o powietrzu". Otwierając kilka tzw. przeglądarek klasy królewskiej L2, TPS jest przerażająco niski, poza fanami zbierania włosów, wszyscy są tylko botami w samouwielbieniu. Ostatnio dokładnie przeanalizowałem repozytorium kodu Vanara i dane z testowej sieci, pierwszą reakcją nie było to, że ma jakieś szalone nowe słowa, ale że ten typ "uczciwego człowieka" jest w obecnym kręgu zbyt rzadki. Większość publicznych łańcuchów wciąż rysuje plany i robi modułowe lalki, podczas gdy Vanar już walczy o "gotowość".
Przetestowałem ich Creator Pad, odczucie jest znacznie płynniejsze niż w pierwszym tygodniu po uruchomieniu głównej sieci Starknet. Nie muszę czekać pół dnia na mostach międzyłańcuchowych, opłata GAS również nie boli mnie w portfelu. Ale nie oznacza to, że nie ma punktów krytycznych; wczesne wejścia do ekosystemu są trochę ukryte, co stanowi pewną barierę dla zupełnie nowych użytkowników, interakcje UI czasami wydają się zbyt hardcore'owe, brakuje w nich tego głupkowatego prowadzenia z Web2, nad tym faktycznie trzeba jeszcze popracować. Ale z punktu widzenia dewelopera, Vanar odrzucił te wszystkie kolorowe złożoności i bezpośrednio zintegrował technologię Google Cloud i Nvidii w warstwie podstawowej, co widać podczas wdrażania kontraktów.
Porównując go z Immutable lub Polygon, Vanar zdecydowanie nie ma tak dużego ciężaru. Aktualne długi technologiczne Polygonu są zbyt duże, a plany skalowania są tak liczne, że sami się w tym gubią; IMX, chociaż ma dobrą płynność, to ten zamknięty charakter sprawia, że czuję się źle jako deweloper. Droga Vanara przypomina bardziej budowniczego z pewnym rodzajem "fobii czystości", najpierw wdrażając współpracę z gigantami Web2 na podstawowych węzłach, a nie wysyłając PR i licząc na wzrost.
Ciągle krzyczymy o Masowej Adopcji, a infrastruktura to wciąż półprodukty, a gdy następuje gorączka inskrypcyjna, wszystko się zawiesza. Widzę, że logika Vanara jest bardzo klarowna; nie stawia na następny gorący temat, ale na to, że gdy naprawdę pojawi się dziesięć milionów użytkowników, łańcuch się nie zawali, a koszty nie wzrosną. Tego rodzaju "gotowość" jest znacznie bardziej praktyczna niż jakakolwiek narracja o ponownym stakowaniu. Obecny rynek jest zbyt niestabilny, wszyscy grają w narracje, zapominając, że droga nie została jeszcze naprawiona, a supersamochód po prostu nie może jechać. Nawet jeśli teraz nie wygląda to tak seksownie, to właśnie jest droga, która może przeprowadzić logiczne myślenie biznesowe. W każdym razie mam dość projektów, które tylko piszą białe księgi, a nie robią nic, a te, które naprawdę wykonują pracę, stały się rzadkością.
Narracja AI w Web3 powinna się obudzić: od „twardego zszywania” do pierwotnego genu, prawdziwa gra, którą zobaczyłem na łańcuchu Vanar
Ostatnie dwa tygodnie prawie wcale nie spałem, aby zrozumieć podstawową logikę kilku tak zwanych „publicznych łańcuchów AI”, czytałem kod, aż oczy mi się zmęczyły. Szczerze mówiąc, obecne środowisko rynkowe jest bardzo nerwowe; wystarczy, że jakikolwiek stary L1 nałoży na siebie dużą warstwę modelu, a może krzyczeć hasła dotyczące toru AI, co bardzo mnie irytuje. To tak, jakby w starym wozie zamontować nowoczesny ekran Tesli i powiedzieć wszystkim, że to autonomiczna jazda, co jest nie tylko absurdalne, ale wręcz obraża inteligencję programistów. Taki wymuszony model integracji to to, co nazywam „AI-added” - robione dla zdobycia popularności przez sztuczne połączenie. A ostatnio, badając Vanar, poczułem dawno zapomniane, architektoniczne przebudzenie; próbuje pójść zupełnie inną drogą, czyli „AI-first”.
Wraz z rozwojem technologii sztucznej inteligencji, weryfikacja tożsamości ludzi stała się koniecznością. Projekt skanowania tęczówki Worldcoin, po przejściu przez wczesne kontrowersje dotyczące prywatności, niedawno w wielu krajach został przyjęty jako standardowe narzędzie do rozróżniania ludzi od robotów AI. Wiele platform usług online zaczęło wymagać od użytkowników dostarczenia certyfikatu World ID. Chociaż ta technologia biometryczna wciąż budzi niepokój, w dobie powszechnego fałszerstwa AI, wydaje się, że stała się koniecznym złem. Logika wartości tokena WLD również przekształciła się z prostego konceptu UBI jako finansowania inkluzywnego w podstawową infrastrukturę weryfikacji tożsamości w erze AI, co czyni tę narrację bardziej atrakcyjną. $SOL
Krajobraz konkurencji warstwy 2 Ethereum przechodzi od kwitnienia do oligopolistycznej dominacji. Strategia superłańcucha wprowadzona przez Optimism przynosi znaczące rezultaty, obecnie ponad 50 aplikacyjnych łańcuchów dołączyło do tego ekosystemu, dzieląc się płynnością i bezpieczeństwem. Taka strategia wspólnego wsparcia sprawia, że pojedyncze, niezależne warstwy 2 mają trudności w przetrwaniu. Dla deweloperów wybór dołączenia do superłańcucha oznacza dostęp do użytkowników i infrastruktury mostów międzyłańcuchowych, co jest znacznie bardziej opłacalne niż budowanie wszystkiego samodzielnie. W przyszłości możemy zobaczyć, że na rynku warstwy 2 pozostanie tylko dwa lub trzy ogromne sojusze, a OP w tym procesie integracji wyraźnie ma przewagę. $XRP
Zdecentralizowana infrastruktura fizyczna (DePIN) zaczyna się różnicować. Projekty takie jak Helium Mobile, które naprawdę zrealizowały zamknięty cykl biznesowy, podwoiły liczbę użytkowników w ostatnim kwartale. W przeciwieństwie do tych, które wciąż sprzedają koparki i snują wielkie plany, czołowe projekty DePIN zaczynają sprzedawać dane i usługi pokrycia sieciowego tradycyjnym gigantom telekomunikacyjnym, generując prawdziwe przychody zewnętrzne. To oznacza, że tor DePIN wszedł w etap eliminacji, a tylko te projekty, które potrafią udowodnić swoją realną wartość biznesową w świecie rzeczywistym, przetrwają. Inwestorzy powinni teraz zwracać uwagę na raporty przychodowe projektów, a nie na dane dotyczące sprzedaży koparek. $XRP
Dlaczego mówi się, że Walrus może lepiej rozumieć dostępność danych niż Celestia, brutalne rozłożenie na czynniki pierwsze ekonomii Blob
Ostatnio koncepcja "modularnej blockchain" stała się niezwykle popularna, a Celestia opowiedziała historię warstwy DA (warstwy dostępności danych), osiągając wartość rynkową w wysokości dziesiątek miliardów dolarów. Jednak po zapoznaniu się z architekturą techniczną Walrusa, pojawiła się w mojej głowie odważna, a wręcz nieco kontrowersyjna myśl: może to Walrus jest tym "niewidzialnym zabójcą", który lepiej nadaje się do roli warstwy DA. Chociaż zespół projektu skromnie definiuje siebie jako protokół przechowywania, jeśli dokładnie przeanalizujesz jego mechanizm przetwarzania Blobów, zauważysz, że w rozwiązywaniu problemu "jak sprawić, by każdy miał dostęp do danych" jest znacznie bardziej brutalny i efektywny niż projekty skoncentrowane na DA.
Przyzwyczaiwszy się do modelu rozwoju typu WYSIWYG w Solidity, przejście do Piecrust w Dusk wydaje się być prawdziwą katastrofą poznawczą. Sprawdzanie salda na Ethereum polega na odczytaniu publicznej zmiennej, podczas gdy w Dusk zamienia się to w skomplikowaną interakcję z dowodami kryptograficznymi. Przez ostatnie dwa dni próbowałem napisać umowę o przeniesienie aktywów z ograniczeniami, a samo zrozumienie logiki aktualizacji drzewa stanu prywatności zajęło mi całe dwa noce. Tego rodzaju doświadczenie deweloperskie w zwykłych projektach DeFi byłoby zdecydowanie demotywujące, deweloperzy dawno by uciekli.
Jednak ta nieludzka złożona konstrukcja jest jedynym biletem, aby tradycyjna finansjera mogła wejść do świata blockchain. Kiedy rozmawiałem z kilkoma przyjaciółmi z branży inwestycyjnej, wyraźnie stwierdzili, że nigdy nie umieściliby danych aktywów swoich klientów na publicznej blockchain, do której każdy ma dostęp. Dla nich prywatność nie jest opcjonalna, lecz stanowi czerwoną linię zgodności. Metoda Dusk, która ukrywa dane za dowodami zerowej wiedzy, mimo że dręczy nas, programistów, zapewnia instytucjom najbardziej pożądaną poczucie bezpieczeństwa.
Obecny Dusk jest jak plac budowy, który wymaga od ciebie nie tylko umiejętności murowania, ale także projektowania niewidzialnych pól siłowych. Narzędzia są prymitywne, dokumentacja niejasna, co nie tylko wymaga technicznych umiejętności, ale także cierpliwości. Ale jestem gotów znosić ten wczesny dziki stan, ponieważ te proste i użyteczne publiczne blockchainy zostały przejęte przez hazardzistów, a Dusk, ten trudny orzech do zgryzienia, jest fundamentem przyszłości, który będzie nosił rzeczywistą logikę biznesową. Kiedy fala zgodności przypłynie, to tutaj będzie jedyny bezpieczny port.
W ciągu ostatnich kilku dni intensywnie testowałem transfery na łańcuchu. Umowa Paymaster rzeczywiście nie jest tylko dekoracją, umożliwia rzeczywiste osiągnięcie "zerowej utraty" w płatnościach stablecoinami. Przelewanie pieniędzy na Ethereum jest przerażające, a na Tron też trzeba liczyć opłaty transakcyjne, ale na Plasma to doświadczenie jest tak bezbolesne, że wręcz sprawia, że czuję się, jakbym korzystał z Alipay. Tak powinno wyglądać masowe przyjęcie. Połączenie z siecią Visa i scenariusze wdrożenia Oobit tworzy spójną logikę zamkniętej pętli płatności.
Oczywiście, wielu ludzi boi się ruszyć, z niepokojem spoglądając na przerażający nacisk na odblokowanie. Rzeczywiście, ogromna pula obiegu jest jak miecz Damoklesa wiszący nad głową. Ale rynek finansowy często tak działa, zyski pochodzą w momencie, gdy fundamenty i ceny są rozbieżne. Obecny Plasma przypomina niedoceniane "złote doły", solidna baza technologiczna, chociaż TVL zmalał, kapitał instytucjonalny wciąż jest obecny.
Jeśli traktujesz to wyłącznie jako przedmiot spekulacji, to rzeczywiście jest to chwytanie spadających noży. Ale jeśli uznajesz, że płatności stablecoinami będą głównym trendem w następnym cyklu, to w tej chwili, być może, to ostatnia szansa na wejście z krwawym kapitałem. W końcu w świecie kryptowalut prawda często leży w rękach tych, którzy odważają się zbierać złoto wśród gruzów.