🗡️ Blizny są kapitałem kryptowalutowym
Po wystarczającej liczbie „zagrożeń egzystencjalnych” każdy cykl wydaje się mniej terminalny.
Wczesne wstrząsy były brutalne. Późniejsze były nadal gwałtowne, ale łatwiejsze do przetworzenia.
Nie dlatego, że były mniejsze, ale dlatego, że mózg się dostosował.
➡️ Mt Gox był czystym wstrząsem. Zbyt oszołomiony, by nawet zareagować.
➡️ Bitfinex wyglądał jak koniec. Zamiast tego stworzył podręcznik tokenów odkupienia i ukształtował pochodzenie Tethera.
➡️ Upadek po ICO był prawdziwym bólem. Iluzje altów umarły. Dyscyplina była wymuszona.
➡️ Marzec 2020 roku był ekstremalny. Przetrwanie branży sprowadzało się do wyborów infrastrukturalnych. Psychicznie bolało mniej po zmaganiach w latach 2018–2019.
➡️ FTX był filmowy. Fundusze zostały wycofane wcześniej. Wzmocniło to prostą zasadę: założyciele ujawniają sygnały, jeśli obserwujesz zachowanie, a nie słowa.
Każdy cykl zostawia blizny.
W kryptowalutach blizny zamieniają się w antykruchość. Lepsze priorytety. Szybsze odruchy. Czystsze zasady dotyczące kontrahentów.
Doświadczenie się nie kompresuje.
Czas jest jedną dźwignią, której nikt nie może zlikwidować.