To jest źle—naprawdę źle.
Złoto właśnie osiągnęło 5,083 dolarów. Srebro? 111,22 dolarów.
To nie są normalne wahania. To czysta panika.
Zapomnij o recesji—rynki krzyczą, że nikt już nie ufa dolarowi.
Kiedy złoto i srebro eksplodują w ten sposób, coś pękło głęboko w systemie.
Spójrz na srebro: wzrost o 7% w jednej dzikiej sesji, ścigając się z złotem.
Ludzie nie rzucają się na metale, mając nadzieję na wzbogacenie się. Uciekają od wszystkiego innego, przerażeni do szpiku kości.
A oto, gdzie robi się szaleństwo:
Ta cena, którą widzisz na ekranie? To nawet nie jest prawdziwe. To tylko cena papierowa—w zasadzie obietnice, a nie rzeczywiste metale w twojej ręce.
W Chinach fizyczne srebro kosztuje co najmniej 134 dolary za uncję. W Japonii to 139 dolarów. Te premie? Nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego.
Różnica między „papierowym” a rzeczywistym, dostępnym metalem nigdy nie była większa.
Gdy kontrakty terminowe na akcje zaczną spadać, duże fundusze nie będą miały wyboru. Sprzedadzą złoto i srebro, aby pokryć straty w technologii i AI.
Nie daj się oszukać—nie jest to krach na metalach. To przymusowa sprzedaż przed prawdziwym wzrostem.
A Fed? Są w pułapce:
Jeśli obniżą stopy, aby uratować rynek akcji, złoto wzrośnie do 6,000 dolarów, gdy inflacja szaleje.
Jeśli utrzymają stopy, aby „chronić” dolara, nieruchomości i akcje i tak wybuchną.
Niezależnie od tego, którą drogę wybiorą, kończy się to tak samo. Nie ma łatwego wyjścia. $XAU $XAG

