Duża bułka zaczęła się 23. wieczorem, o 23:00 trzy fale zakupów podniosły cenę do około 91200, napotykając opór. Następne cztery godziny świecowe cofnęły cenę do punktu wyjścia, a przez następne dwa dni cena wciąż oscylowała wokół 30 EMA na godzinie, regularnie się wahała. Ponieważ 91200 to poziom 120 i 144 EMA na godzinie, jest to silny opór, a 120 i 144 EMA na czterech godzinach są bardzo blisko siebie. Tego rodzaju istotne poziomy oporu zawsze mają znaczenie dla rynku, a po tym, jak nie udało się ustabilizować na 30 EMA na godzinie, najpierw spadła cena.

Wieczorem 25 stycznia, od 22:00, duża bułka miała sześć kolejnych świec spadkowych na godzinie, co jest także ostatnią świecą w sześciu świecach spadkowych na czterech godzinach. Ten spadek spowodował, że duża bułka znowu spadła o dwa tysiące punktów, a cena spadła do około 86000. Rynki w weekend nie miały zbyt dużego znaczenia, były czysto płynnościowe, a podczas konsolidacji nie mogły ustabilizować się, więc najpierw przetestowały wsparcie. Poniedziałek był dniem naprawy, nie było nic godnego uwagi. Od dzisiaj, o 17:00, mamy sześć kolejnych świec wzrostowych na godzinie, po czym przy 120 EMA na godzinie, w okolicy 89000 napotkały opór i ponownie pojawiły się osiem kolejnych świec spadkowych, a najniższa cena wyniosła około 87800, poniżej 30 EMA na godzinie, ale powyżej punktu początkowego wzrostów. To prowadzi do tego, że rynek będzie najpierw konsolidował się. Po weekendowym teście spadku, poniedziałek był również testem, a kolejne testy również będą priorytetowo zmierzać w górę.

Piszę i wysyłam, powoli, powoli więcej #btc