Ekonomista podzielił się wykresem, który pokazuje, że od październikowego szczytu bitcoina na poziomie 126 000 $, pierwsza kryptowaluta spadła o 21,6% i obecnie handluje się na poziomie 87 000 $. Złoto w tym samym okresie wzrosło o około 48% — wartość metalu szlachetnego przekroczyła rekordowe 5000 $.

Zdaniem Hanke, taki wzrost złota świadczy o stabilnym popycie na ten aktyw, który utrzymuje i zwiększa swoją wartość nawet w czasach kryzysu i niestabilności gospodarczej. Z kolei bitcoin pozostaje niestabilny, z długotrwałymi spadkami, ma na myśli Hanke. Rozbieżność między złotem a bitcoinem na wykresie wskazuje, że gdy inwestorzy dążą do zachowania kapitału, wybierają właśnie złoto, twierdzi profesor.

Hanke od dawna krytykuje bitcoina za to, że jego zdaniem nie ma on wewnętrznej wartości ekonomicznej, ponieważ nie generuje dochodów, nie przyznaje właścicielom praw do aktywów produkcyjnych i nie jest powszechnie używany jako waluta.

Wcześniej profesor apelował do rządów, aby nie dodawały bitcoina do państwowych strategicznych rezerw, a dużym firmom – żeby nie umieszczały bitcoina w bilansie z powodu wysokiej zmienności kryptowaluty. Ekonomista stanowczo nie zgadza się, że ograniczona podaż bitcoina na poziomie 21 mln monet przyczyni się do szerokiego wykorzystania BTC na rynku finansowym.

Według Hanke, kurs bitcoina zależy głównie od spekulacji, a nie od fundamentalnych czynników. Wcześniej Hanke stwierdził, że bitcoinowi jeszcze daleko do walut fiat: japońskiego jena, dolara amerykańskiego i euro.

 #Bitcoin #CryptoMarketAnalysis