🚨 TO NIE WYDAJE SIĘ BYĆ NORMALNYM KRYZYSEM, WYDAJE SIĘ, ŻE ZAUFANIE SIĘ ŁAMIE

Pozwól, że zwolnię tempo, ponieważ to jest ważne.

Nie próbuję cię przestraszyć.

Ale nie mogę też udawać, że to "tylko kolejny cykl."

Złoto właśnie osiągnęło nowy rekord wszech czasów w pobliżu $5,097.

Srebro wzrosło do $109.81, w tym 7% ruchu w ciągu jednego dnia.

Tego rodzaju ruch nie pochodzi z ekscytacji.

Pochodzi z niepokoju.

Jak naprawdę wygląda ta akcja cenowa:

Kiedy złoto i srebro poruszają się tak mocno,

ludzie nie kupują, ponieważ chcą wzrostu.

Kupują, ponieważ nie czują się bezpiecznie trzymając inne rzeczy.

To właśnie tak wygląda zmniejszanie ryzyka w czasie rzeczywistym.

Srebro zwłaszcza opowiada historię, że zazwyczaj nie porusza się jako pierwsze, chyba że stres jest rzeczywisty i się rozprzestrzenia.

Rynek fizyczny to miejsce, gdzie pojawia się strach:

W Chinach jedna uncja fizycznego srebra kosztuje ponad $134.

W Japonii jest bliżej $139.

Ta różnica między papierem a fizycznym

nie dotyczy już premii ani logistyki.

Chodzi o zaufanie.

Ludzie chcą czegoś, co mogą trzymać,

nie czegoś, co zależy od obietnicy.

Dlaczego to robi się nieuporządkowane, zanim stanie się jaśniejsze:

Kiedy rynki zaczynają się chwiać,

więksi gracze nie rotują płynnie.

Są zmuszeni sprzedawać to, co mogą,

aby pokryć straty tam, gdzie muszą.

To tworzy:

nagłe spadki, wymuszone likwidacje, ostre, mylące ruchy. Często wygląda to jak chaos tuż przed następną nogą w górę.

A oto część, która wydaje się pułapką:

Fed nie ma łatwego wyboru.

Jeśli stopy procentowe zostaną obniżone, aby wspierać akcje,

dolar osłabnie, a złoto wzrośnie jeszcze bardziej.

Jeśli stopy pozostaną wysokie, aby bronić dolara,

akcje i nieruchomości poniosą straty.

W każdym przypadku coś pęka.

Nie ma wygodnej drogi wyjścia z tego.

To już nie wydaje się być "tylko recesją."

To wydaje się być momentem, w którym zaufanie do systemu jest testowane.

Tego rodzaju tygodnie na początku nie wydają się dramatyczne.

Wydają się mylące, napięte i niewygodne.

Oznaczane są dopiero po fakcie.

Będę nadal dzielił się tym, co widzę w miarę rozwoju sytuacji, nie po to, by wzbudzać strach, ale by pozostać szczerym w kwestii otoczenia, w którym się znajdujemy.