#walrus $WAL Nic nie wyciekło w magazynie.
To właśnie sprawiło, że recenzja była tak napięta. Dane pozostały nienaruszone, w pełni dostępne, działające dokładnie tak, jak zawsze.
Problem nie polegał na tym, „czy to zawiodło?” — chodziło o to, „kto pozwolił mu przetrwać tak długo?”
Walrus natychmiast stawia to pytanie. Jego protokół zakłada: trwałość niekoniecznie oznacza przyzwolenie.

