Rynek kryptowalut przeżywa silną korektę, jednak mimo paniki pojawiają się skrajnie bycze prognozy. Bitcoin znów znajduje się w centrum uwagi, ponieważ jeden z najbardziej znanych analityków Wall Street mówi o historycznych poziomach. W czasie gdy inwestor detaliczny się wycofuje, instytucje działają bardzo zdecydowanie.
Rynek krypto często przechodzi przez fazy strachu, a obecna sytuacja jest kolejnym testem dla cierpliwych inwestorów.
Historyczna likwidacja i zachowanie instytucji
Październik 2025 zapisał się w historii jako największe wydarzenie likwidacyjne na rynku krypto. W wyniku panicznych ruchów z rynku zniknęło około 1 bln USD. Zlikwidowano ponad 2 mln kont inwestorów detalicznych. To był moment, w którym wielu graczy straciło cały kapitał. Wczoraj 21 stycznia 2026 roku również nastąpiły stosunkowo duże likwidacje, choć na mniejsza skalę niż te z października 2025. Mimo to w ciągu godziny Bitcoina spadł z 90 000 USD do 87 000 USD. Aktualnie oscyluje wokół 89 000 USD po nieznacznym odbiciu.
Tom Lee zwrócił jednak uwagę na coś istotnego. W czasie największego strachu tylko dwie firmy kupowały kryptowaluty na ogromną skalę. MicroStrategy kupił Bitcoina za 2,9 mld USD, natomiast Metaplanet zainwestował 330 mln USD.
Bitmine również wykorzystał spadki, kupując Ethereum za 2,4 mld USD. Dwie inne firmy w tym samym czasie sprzedawały ETH. To pokazuje wyraźną różnicę między zachowaniem instytucji a inwestorem detalicznym.
W praktyce oznaczało to koncentrację rynku. MicroStrategy oraz Bitmine odpowiadały za około 90% wolumenu wszystkich crypto treasury. Pozostałe 78 firm dzieliło między siebie zaledwie 10% rynku.
Dominacja Bitmine i znaczenie Ethereum
Bitmine stał się kluczowym graczem na rynku Ethereum. Firma trzyma obecnie około 13 mld USD w ETH. To aż pięć razy więcej niż kolejny największy posiadacz. Skala tej pozycji robi ogromne wrażenie.
Dzienny wolumen handlowy Bitmine sięga 1,6 mld USD. To czternaście razy więcej niż drugi największy podmiot w tym segmencie. Dzięki temu spółka znalazła się w top 50 najczęściej handlowanych akcji w USA.
Tom Lee porównał obecną sytuację do wydarzeń po upadku FTX w listopadzie 2022. Wtedy rynek zaczął odbijać po około ośmiu tygodniach. Po październikowym krachu 2025 pierwsze oznaki odbicia pojawiły się w połowie grudnia.
To właśnie wtedy MicroStrategy oraz Bitmine rozpoczęły agresywne zakupy. Lee uważa, że to nie był przypadek. Jego zdaniem był to sygnał, że kapitał instytucjonalny widzi długoterminową wartość.
W tym miejscu pojawia się kluczowe pytanie: dlaczego Ethereum i Bitcoin są tak atrakcyjne dla dużych graczy?
Bitcoin, prognozy i kontrowersyjna wycena
Tom Lee znany jest z odważnych prognoz, jednak tym razem jego słowa wywołały ogromne emocje. W czasie wystąpienia powiedział wprost:
“Oczekujemy, że Bitcoin dojdzie do 250 000 USD w tym roku.”
Po tej wypowiedzi rynek zareagował skrajnymi opiniami. Jedni uznali to za przesadny optymizm, inni za logiczny scenariusz. Lee argumentuje, że obecne modele wyceny nie oddają realnej wartości aktywów cyfrowych.
Jego zdaniem tradycyjne podejście DCF nie sprawdza się w przypadku kryptowalut. Złoto handluje przy wskaźniku 120x P/S, mimo że nie generuje cash flow. Ziemia na Manhattanie również nie generuje przepływów, a jej wartość jest ogromna.
Lee porównuje Ethereum do cyfrowej ziemi. To jedyny blockchain, na którym Wall Street aktywnie buduje infrastrukturę finansową. JP Morgan tokenizuje fundusze rynku pieniężnego, BlackRock pracuje nad tokenizacją aktywów, a Robinhood rozwija tokenizację akcji.
W tym kontekście Bitcoin pełni rolę cyfrowego złota. Jest rzadki, globalny i coraz częściej traktowany jako rezerwa wartości. To tłumaczy, dlaczego instytucje akumulują go podczas spadków.
Ethereum, relacja ETH/BTC i możliwy scenariusz
Lee zwrócił także uwagę na relację ETH/BTC. Obecnie wynosi ona około 0,034. W 2021 roku sięgała 0,087, co oznacza spadek o około 60%. Jednocześnie fundamenty Ethereum są dziś znacznie silniejsze.
Opłaty transakcyjne są niższe, liczba deweloperów rośnie, a stablecoiny eksplodują. Coraz większą rolę odgrywa tokenizacja aktywów rzeczywistych. To wszystko sprawia, że Ethereum jest bardziej użyteczne niż kilka lat temu.
Jeśli Bitcoin rzeczywiście osiągnie 250 000 USD, a relacja ETH/BTC wróci do szczytów z 2021 roku, cena ETH mogłaby wynieść około 22 000 USD. Przy obecnym poziomie około 3200 USD oznaczałoby to niemal siedmiokrotny wzrost.
Lee przywołał również opinię Joe Lubina. Współzałożyciel Ethereum widzi długoterminowo ETH nawet na poziomie 250 000 USD. Przy takiej wycenie akcje Bitmine mogłyby osiągnąć około 5000 USD, co wynika z wysokiej korelacji.
Warto w tym miejscu odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań, które często zadają początkujący inwestorzy.
Czy to oznacza, że rynek już się odbudował? Nie, Lee podkreśla, że zmienność pozostanie wysoka. Czy Bitcoin jest już drogi? Jego zdaniem obecne ceny nadal nie odzwierciedlają potencjału. Czy instytucje przejęły rynek? Według Lee tak, a obecny krach to transfer kapitału od retailu do dużych graczy.
Najważniejsze argumenty Lee można podsumować w kilku punktach:
instytucje kupują podczas paniki,
Bitcoin pełni rolę cyfrowego złota,
Ethereum jest fundamentem tokenizacji finansów,
tradycyjne modele wyceny nie działają w krypto.
Tom Lee uważa, że rok 2026 może być przełomowy. Bitcoin może ustanowić nowe ATH, a Ethereum może stać się kluczową warstwą globalnego systemu finansowego. To bardzo bycza wizja, jednak poparta konkretnymi danymi i zachowaniem instytucji.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.


