1/ Zdolności audytowe są często postrzegane jako funkcja dodatkowa po fakcie.
Dopiero po uruchomieniu systemu dodawane są logi, pulpity nawigacyjne, raporty oraz narzędzia do przeglądania przez ludzi.
W systemach oprogramowania z ciągłym nadzorem ludzkim takie podejście jest wciąż wykonalne.
Jednak gdy autonomiczne inteligentne agenty działają z prędkością maszyn i nie ma już ludzkiej interwencji, ten model staje się całkowicie nieefektywny.
2/ Problem polega na tym, że widoczność po fakcie nie może wspierać prawdziwie autonomicznego działania.
Gdy agenty działają niezależnie, system musi być w stanie w momencie wykonywania jasno odpowiedzieć:
Kto ma uprawnienia do działania,
Jakie ograniczenia obowiązywały w danym czasie,
Czy te ograniczenia były ściśle przestrzegane.
Gdy uprawnienia, ograniczenia i wykonanie są rozproszone w systemach pozachmurowych lub ze sobą niepowiązane, zdolności audytowe stają się fragmentaryczne, zależne od interpretacji i niezwykle kruche.
W tym momencie zaufanie opiera się na założeniach, a nie na weryfikowalnych zabezpieczeniach.
3/ Kite rozwiązuje ten problem, traktując zdolności audytowe jako podstawową cechę systemu.
W Kite tożsamość, uprawnienia, ograniczenia i rozliczenia agenta są natychmiast egzekwowane natywnie w momencie wykonywania i synchronizowane w rejestrze.
System nie polega na ukrytym zaufaniu ani nie wymaga późniejszego łączenia i przywracania.
Dlatego autonomiczność nie jest spowolniona przez audyt, wręcz przeciwnie, od samego początku projektowania posiada weryfikowalność.
W Kite agenty mogą działać niezależnie, a każde ich działanie zawsze może być weryfikowane.
🪁
