Bitcoin zaskoczył dzisiaj rynek gwałtownym ruchem cenowym, który mógł wywołać strach i dezorientację wśród inwestorów. W ciągu jednej godziny doszło do ogromnej likwidacji pozycji długich, co przełożyło się na spadek ceny. Jednocześnie prognozy długoterminowe pozostają skrajnie podzielone, a Bitcoin znów znalazł się w centrum emocji.

Rynek kryptowalut regularnie przechodzi przez fazy euforii i paniki, dlatego obecna sytuacja wpisuje się w znany inwestorom schemat.

Gwałtowna likwidacja i szybki spadek ceny

21 stycznia między 17:00 a 18:00 czasu polskiego Bitcoin doświadczył jednej z najsilniejszych godzinnych przecen ostatnich tygodni. W tym krótkim czasie z rynku zniknęło około 150 mld USD kapitału wskutek masowej likwidacji longów. Cena spadła gwałtownie z poziomu 90 000 USD do okolic 87 000–88 000 USD. Taki ruch ponownie pokazał, jak wrażliwy pozostaje rynek na nadmierne wykorzystanie dźwigni.

Jeszcze 14 stycznia Bitcoin notował okolice 98 000 USD, co budowało optymizm wśród inwestorów. Obecny poziom oznacza spadek o około 10 000 USD w zaledwie kilka dni. Wielu uczestników rynku odebrało ten ruch jako brutalną czystkę spekulacyjnych pozycji. Takie wydarzenia często prowadzą do chwilowego paraliżu decyzyjnego wśród inwestorów detalicznych.

Warto zadać pytanie, czy to tylko korekta, czy początek większego trendu spadkowego. Część analityków twierdzi, że rynek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Inni z kolei wskazują, że podobne likwidacje często pojawiają się przed większym odbiciem. Odpowiedź pozostaje otwarta, a zmienność wciąż dominuje.

Bitcoin i sprzeczne prognozy analityków

Jeszcze tego samego dnia Tom Lee utrzymywał, że Bitcoin może osiągnąć 180 000 USD do 31 stycznia 2026 roku. Ta prognoza kontrastuje z nagłym załamaniem ceny i rosnącą niepewnością. Co więcej, ten sam analityk coraz częściej zmienia narrację, sugerując, że obecnie „czeka” na rozwój sytuacji. Dodatkowo przypomina się, że w przeszłości jego prognozy bywały nietrafione.

Na polskiej scenie analitycznej również pojawiają się różne opinie. Phil Konieczny nadal wierzy w cykliczność rynku kryptowalut. Według tego podejścia rok 2026 powinien być okresem spadków, jednak analityk zostawia furtkę na inne scenariusze. Wskazuje przy tym na możliwy wpływ płynności oraz rosnące zaangażowanie instytucji.

Z kolei przykładowo wspominany przez nas w innych artykułach – Crypto Stasiak zapowiadał, że przy poziomie 97 000-98 000 USD planuje realizację części zysków. W tej samej analizie twierdził, że Bitcoin przystanek będzie miał przy 87 000 USD, co się niejako teraz wydarza. Według jego zapowiedzi, BTC może mieć odbicie do okolic 89 000-92 500 USD. Jednocześnie zaznaczał, że prawdziwa bessa może rozpocząć się po zejściu Bitcoina w okolice 74 000 USD.

Według niego dalsze spadki mogą sięgnąć nawet 48 000 USD, a w skrajnie negatywnym scenariuszu poniżej 39 000 USD. Takie prognozy wzmacniają ostrożność inwestorów. Jednak żaden analityk i obserwator rynku nie ma patentu na tworzenie 100% skutecznych prognoz, a więc należy do wszystkich analiz podchodzić z dystansem i nie brać ich za pewnik.

Co dalej z rynkiem kryptowalut

Obecna sytuacja rodzi wiele pytań, zwłaszcza wśród początkujących inwestorów. Czy Bitcoin faktycznie wchodzi w fazę długotrwałych spadków, czy to tylko chwilowa panika? Rynek pokazuje, że krótkoterminowe ruchy często nie definiują długoterminowego trendu. Dlatego tak ważne pozostaje zarządzanie ryzykiem.

Warto zwrócić uwagę na najczęściej powtarzające się czynniki ryzyka:

  • wysoka dźwignia finansowa na rynku kontraktów,

  • emocjonalne decyzje inwestorów detalicznych,

  • sprzeczne sygnały płynące od analityków.

Z drugiej strony pojawiają się także bardziej optymistyczne głosy, głównie z zagranicy. Niektórzy analitycy nadal mówią o nowych ATH w kolejnych latach. Tom Lee wspomina nawet o poziomie 250 000 USD w 2026 roku, choć rynek podchodzi do tych zapowiedzi z rezerwą. Historia pokazuje jednak, że takie prognozy należy traktować ostrożnie.

Czy obecny spadek oznacza koniec hossy? Na ten moment brak jednoznacznej odpowiedzi. Rynek pozostaje w fazie podwyższonej zmienności, a Bitcoin nadal reaguje na płynność i nastroje globalne. Dlatego inwestor, szczególnie początkujący, powinien zachować dystans i chłodną ocenę sytuacji.

Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.