Po wielu tygodniach analizy globalnego obrazu makroekonomicznego, jedno staje się coraz bardziej oczywiste: presja w systemie finansowym rośnie bardzo szybko, a rok 2026 może być momentem, w którym wszystko ujawni się w najczytelniejszy sposób. Problem nie leży w dzisiejszych cenach akcji czy kryptowalut, ale głębiej, w fundamentach systemu finansowego.

Oznaki napięcia pojawiają się w amerykańskich obligacjach skarbowych
Rynek obligacji skarbowych USA – uważany za najbezpieczniejsze miejsce na świecie – zaczyna wykazywać niepokojące oznaki. Zdolność amerykańskich obligacji skarbowych do „absorbowania wstrząsów” nie działa już tak sprawnie jak wcześniej.
To objawia się w sposobie, w jaki odbywają się sesje przetargowe na obligacje, w bilansach głównych dealerów oraz w rosnącym poziomie zmienności stóp procentowych w porównaniu do danych o wzroście gospodarczym. W zdrowym systemie te zjawiska nie powinny występować.
Rok 2026 to czas, gdy presja na presję
Prawdziwa presja skupi się w przyszłym roku, kiedy amerykański Departament Skarbu będzie musiał ponownie sfinansować i wyemitować ogromne ilości długu w kontekście rynku, który nie ma już wystarczającej liczby naturalnych nabywców jak wcześniej. Popyt ze strony zagranicznych inwestorów słabnie, a twórcy rynku mają ograniczone możliwości utrzymania, podczas gdy koszty pożyczek rządowych rosną.
Ta kombinacja jest w zasadzie niestabilną strukturą.
Japonia i Chiny: niezbędne elementy układanki
Japonia znajduje się w centrum globalnych transakcji carry trade. Jeśli jen osłabnie, wymusi to zmianę polityki, a przepływy kapitału odwrócą się bardzo szybko. A gdy przepływy kapitału się odwrócą, presja sprzedażowa nie zatrzyma się tylko w Japonii, ale rozprzestrzeni się na rynek obligacji w USA – dokładnie w najczulszym momencie.
W międzyczasie Chiny wciąż borykają się z niezałatwionym problemem długu. Jeśli zaufanie tutaj się załamie, reakcja łańcuchowa przeniesie się na waluty, surowce i wróci, wywierając presję na stopy procentowe w USA.
Kryzys finansowy nie zaczyna się od gorącej wiadomości
Wielkie wydarzenia finansowe w historii rzadko zaczynają się od sensacyjnych nagłówków. Zwykle zaczynają się od małych, cichych problemów, które narastają, aż system nie wytrzyma.
To dlatego wielu ludzi dostrzega ryzyko dopiero, gdy jest za późno.
Złoto i srebro wysyłają sygnały alarmowe
Należy szczególnie zwrócić uwagę na złoto i srebro. Jeśli złoto nie będzie się korygować, a srebro będzie nadal przyspieszać, nie jest to tylko spekulacja. To kapitał, który broni się przed strukturalnymi ryzykami systemu finansowego.
Metale szlachetne zwykle nie „kłamią”, gdy rynek zaczyna się martwić o długoterminowe fundamenty.
Znany scenariusz cykli napięcia
Historia pokazuje powtarzający się wzór: gwałtowne wahania, malejąca płynność, ponowna wycena ryzykownych aktywów, a następnie banki centralne muszą interweniować, aby ustabilizować system. Cena, którą trzeba zapłacić za tę stabilność, często jest nową rundą luzowania polityki pieniężnej.
A ten drugi etap zwykle ma charakter inflacyjny, a nie deflacyjny.
Nowy moment to kluczowy czynnik
Problem nie polega na tym, że rynek załamie się na zawsze, ale na tym, że wiele cykli napięcia zbiera się w tym samym czasie. Kto nie rozumie, gdzie stoi w cyklu, łatwo zostanie porwany.
Podsumowanie
Rok 2026 nie musi oznaczać końca rynku, ale może być to moment najsilniejszej polaryzacji. Większość inwestorów poniesie straty nie dlatego, że wybrała złe aktywa, ale dlatego, że nie dostrzegła narastającej presji systemowej od samego początku. W takich okresach zrozumienie makroekonomii i zarządzanie czasem są ważniejsze niż gonienie za krótkoterminowymi zyskami.

