W marcu 2020 roku świat się zatrzymał. Rynki załamały się, Bitcoin spadł poniżej 4 000 dolarów, strach osiągnął maksimum. Wszyscy mówili: „To koniec.” Kilku pozostało spokojnych, cicho kupując, podczas gdy inni panikowali. Miesiące później BTC osiągnął 60 000 +.
Dziś wydaje się to samo. Wykresy czerwone, portfele płoną, nadzieja maleje. Ale historia się nie powtarza — ona rymuje. Każde większe załamanie było poprzedzone nowym rozdziałem wzrostu.
Gdy ceny się załamują, nie oglądasz, jak wartość znika — oglądasz, jak ryzyko przekształca się z emocjonalnego na cierpliwe. Mądre pieniądze kupują strach; detaliczni kupują komfort. Po której stronie jesteś?
Nie handluj hałasem — handluj czasem. Niech chaos minie, skup się na strukturze i pamiętaj:
Krew na ulicy to atrament, który pisze następny wzrost byka. 🩸📈