#CryptoClarityAct

Kiedy dowiedziałem się, że ustawa CLARITY (H.R. 3633) przeszła przez Izbę Reprezentantów USA 17 lipca 2025 roku, poczułem prawdziwą ulgę dla społeczności kryptowalutowej. Zbyt długo innowatorzy — i codzienni użytkownicy tacy jak ja — utknęli w regulacyjnym limbo, niepewni, czy tokeny są papierami wartościowymi, czy towarami oraz która agencja będzie je regulować. Ta ustawa wreszcie tworzy jednoznaczne definicje dla aktywów cyfrowych, jednoznacznie przypisując nadzór do SEC lub CFTC w zależności od decentralizacji, dojrzałości i użycia. 

To, co osobiście wyróżnia się dla mnie, to klauzula o bezpiecznej przystani: startupy mogą pozyskiwać do 75 milionów dolarów, pod warunkiem spełnienia wymagań, takich jak zdecentralizowane zarządzanie i ograniczenia poziomu finansowania. Tego rodzaju przestrzeń na wczesnym etapie ma potencjał ożywić innowacje kryptowalutowe w USA. 

Ustawa wprowadza również prawdziwą ochronę konsumentów: zgodność z AML/KYC, ujawnienia rezerw i segregację aktywów klientów zgodnie z normami Ustawy o Tajemnicy Bankowej — przynosząc potrzebną przejrzystość do operacji DeFi i giełd. 

Jednakże, teraz uważnie obserwuję Senat. Mimo że projekt ustawy przeszedł mocno w Izbie, krytycy obawiają się, że może osłabić standardy egzekucji w porównaniu do tradycyjnych przepisów dotyczących papierów wartościowych, szczególnie w kwestiach konfliktów interesów i nadzoru rynku.  Jeśli te obawy nie zostaną rozwiązane, uzyskana jasność może odbywać się kosztem rzeczywistej ochrony inwestorów.

Ostatecznie, czuję, że ustawa CLARITY to przełomowy kamień milowy. Jeśli zrównoważone poprawki przejdą w Senacie, w końcu moglibyśmy zobaczyć regulacje, które umożliwiają innowacje, jednocześnie chroniąc uczestników — i przywrócić USA na czoło rozwoju kryptowalut.

Daj mi znać, czy chciałbyś zbadać, jak to się ma do zasad dotyczących stablecoinów w ramach ustawy GENIUS, lub zagłębić się w to, jak wpływa to na protokoły DeFi.